JANEK ZMNIEJSZA DYSTANS

Janek poświęca dużą część swojego życia, aby dzielić się z
młodymi ludźmi wiedzą jak korzystać możliwości, które stoją przed
Nimi każdego dnia. Pomaga odpowiedzieć na pytanie ” co mogę
zrobić, ze swoim życiem”?
Jest orędownikiem podejmowania działania i uczenia się na
porażkach.
Potrafi dotrzeć do młodzieży w bardzo skuteczny sposób oraz
odblokowuje i upoważnia Ją do tego, do czego inni nie chcą.
Spotkanie z Jankiem to wiadomość od kogoś, kto, stara się
pokazać jak szukać i znajdować rozwiązania w różnych sytuacjach.

NAUKA

Uczniowie będą uczyli się,
co warto zrobić, aby żyć
pełnią życia i
realizować swoje cele.

INSPIRACJA

Janek inspiruje, zamiast
zmuszać. Wie, że
rozpalenie „wewnętrznego
ogniska” jest znacznie silniejsze,
niż ciągłe poganianie i
straszenie.

MOTYWACJA

Uczniowie zobaczą, że w
dążeniu do skuteczności nie
chodzi o to, żeby być
poprawnym czy idealnym.
Trzeba przede wszystkim
rozwijać kreatywność i nie bać
się porażek, czego znakomicie
uczy nauka w działaniu.
Nauczycielem zatem powinno
być życie, a nie teoria.



















PROGRAM JANKA „ŻYCIE AKTYWNE I PEŁNE PASJI” JEST O KILKU RZECZACH.

Cała rzecz polega na tym, aby dać młodym ludziom prawo do decydowania o swojej przyszłości. Wspierać,
gdy wchodzą w nowe doświadczenia. Da im to większą jasność, którędy pójdą, co zrobią i kim zostaną.
Tylko wtedy rodzi się świadoma decyzja, aby działać i realizować coraz większe cele.
Tu nie chodzi o to, żeby pokazać efekt końcowy, ale o to, żeby pokazać drogę składającą się z porażek,
zaproponować jak nią podążać i jak po każdej z nich być bliżej swojego celu. Wszystko po to,
aby przygotować uczniów do życia na 100%, życia codziennego pełnego pasji.
Uczniowie opuszczają spotkania z Jankiem podekscytowani i naładowani energią do działania. Dostrzegają
możliwości i chcą podejmować kolejne kroki. Jest kilka tematów spotkań, za pomocą których „ŻYCIE
AKTYWNE I PEŁNE PASJI” możesz przenieść do twojej szkoły lub organizacji. Dla wychowawców i
rodziców jest panel ” WPŁYW DOROSŁYCH NA NASTOLATKÓW”.

Jeśli czegoś brakuje naszym uczniom, to autorytetów , ale tych pozytywnych. Spotkanie w których
uczestniczyliśmy z Jankiem Witkowskim było pełne inspiracji i motywacji do działania, jeśli takie
autorytety pojawiać się będą w każdej szkole, to zaangażowanie uczniów i wiara we własne siły
wzrośnie wielokrotnie.
Dzięki przedstawieniu przez Jana Witkowskiego sposobów na rozwiązywanie problemów i
radzenia sobie z porażkami oraz osobistej drogi do sukcesu, mogliśmy przekonać się, że warto
jest starać się i podejmować wszelkie działania mogące zbliżyć nas do wymarzonego celu.
Z-ca dyrektora d/s wychowawczych Dorota Karpińska, Ełk
To najlepsza godzina wychowawcza, jaką można sobie wymarzyć. Bezpośredni kontakt z
młodzieżą, bazowanie na własnych doświadczeniach, postawa starszego kolegi.
Uczniowie i nauczyciele, którzy mieli możliwość uczestniczenia w spotkaniu zobaczyli, że można
chcieć więcej, lepiej…. Nie trzeba bać się własnych marzeń. To zostanie już na zawsze. Może nie
będą pamiętali, kto im to powiedział, ale istota przekazu zostanie.
Pedagog IV LO w Elblągu
Bardzo się cieszę, że mogłam posłuchać takiego wykładu. Nie była to kolejna prezentacja, którą tylko się
wysłuchuje i zapomina, dużo dała do myślenia. Podziwiam Pana pasję i determinację i myślę, że od dziś jest
Pan jednym z moich autorytetów. Mam nadzieję że uda się odpalić 7journey.com. Piszę to, żeby miał Pan
świadomość, że to co Pan robi naprawdę ma wpływ na Nas, bo z mojej rozmowy z rówieśnikami wynikało,
że nie tylko na mnie Pana historia wywarła pozytywne wrażenie.
Martyna Czudec - Liceum Lubawa
„Fajnie jest spotkać kogoś, kto potrafi zarazić optymizmem. Bardzo cieszy mnie, że w naszej szkole odbyło
się takie spotkanie. Super jest to, że zaczynam zastanawiać się nad konsekwencją swoich wyborów. Mam
świadomość wyboru różnych dróg, sposobów na życie. Porażka nie powinna załamywać, ale wzmacniać i
motywować do pracy nad sobą”.
Uczeń ZSP Nr 1 w Bartoszycach
„Chciałabym Panu serdecznie podziękować, ponieważ jest Pan osobą, która w końcu popchnęła mnie do
działania. Cóż, moja historia nie jest długa, jednakże znacząco dała mi w kość.
Patrzyłam na Pana i myślałam, czemu innym się powodzi? Wtedy zaczęły się Pana porażki. Ta ciężka droga.
I tymi słowami zaskarbił sobie Pan moją aprobatę. I zrobił Pan coś jeszcze.
Porażki są ważne. Są naprawdę ważne. I tego samego dnia, po głębokich przemyśleniach, postanowiłam
zrobić coś, o co błagało mnie moje własne sumienie. ‘’Nie poddawaj się’’. Nie mogłam się poddać.
Wydrukowałam kilka maszynopisów i wysłałam je do siedmiu wydawnictw. Jednak mam zamiar robić to
dalej, dopóki się nie uda. Jak J.K. Rowling – szczerze mówiąc, gdy Pan o niej wspomniał, miałam ochotę się
rozpłakać, jednak hardo skrywałam uczucia. Czy to znaczy, że boję się mówić o tym, czego chcę? Nie,
wręcz przeciwnie. Teraz dokładnie wiem czego pragnę!
W Pańskiej przemowie było coś, co stawiało na nogi. I choć wszyscy wokół po spotkaniu mówili: ‘’gdybym
nie była tak leniwa, to pewnie coś bym zrobiła. Koleś dobrze mówił’’, to ja już wtedy wiedziałam, że muszę
coś zrobić. Nie chcę zostać zapomniana. I jeszcze raz dziękuję”.
Natalia - Uczennica Liceum Ogólnokształcącego w Morągu
„Dzisiejsze spotkanie mi osobiście dało dużo do myślenia, uświadomił mi Pan, że nie warto ukrywać swoich
marzeń ! Dziękuję za rady dotyczące także mojego marzenia Powiedziałem Rodzicom to, co mi Pan dzisiaj
doradził i cud ! Mama powiedziała, że nie może mi zabronić marzeń, Dziękuję! Cieszę się, że mógł Pan
opowiedzieć nam także o swoich marzeniach i własnych przeżyciach Dzięki rozmowie z Panem
uświadomiłem sobie, że warto podejmować ryzyko, nawet jeśli odniesiemy porażkę. Porażki są dla nas
dobre, jeśli wyciągniemy z nich naukę, wziąłem to sobie głęboko do serca. Dziękuję i czekam na następne
spotkanie, wiem, że nauczyciele są strasznie zadowoleni i nie mogą się doczekać następnego spotkania”.
Damian, Gimnazjum w Durągu
„Dziękuję Ci baaardzo za dzisiejsze słowa!
W ogóle nawet nie wiedziałam, że idziemy na jakąś konferencję, dowiedziałam się dopiero w szkole. Nie ma
przypadków! Nie chcę się za bardzo rozpisać, ale…poczułam się, jakby te słowa a porażce i zwycięstwie, o
marzeniach były skierowane właśnie do mnie. Jeśli rzeczywiście na naszych marzeniach będzie nam
zależeć jak na złapaniu powietrza, WSZYSTKO jest możliwe!
Póki co, zbieram na „ogórka” – hipisowski minibus…ach, jak mi się marzy! Będę nim jeździć po świecie! Coś
wspaniałego! Jest Pan dowodem na to, że…każdy z nas może osiągnąć wszystko, czego chce. Wierzę i
marzę, że jest to możliwe.
Było to dla mnie niesamowite przeżycie, uświadomił mi Pani i rozwiał wątpliwości, że warto mieć marzenia!
Nie tyle je mieć, co spełniać. Jeżeli naprawdę czegoś chcemy i skorzystamy z każdej stawianej przed nami
szansy, możemy osiągnąć WSZYSTKO! A każda porażka jest naszą szansą! Myślę, że nie zdziwi się Pan,
gdy w skrzynce pocztowej znajdzie kartkę prosto z Afryki”.
Joasia - uczennica LO w Morągu